Zapadła decyzja ws. gróźb wobec Jurka Owsiaka
„Giń jak najszybciej” i wyrok sądu
Zapadł nieprawomocny wyrok w głośnej sprawie gróźb kierowanych w sieci pod adresem Jerzego Owsiaka. Sąd Rejonowy w Toruniu uznał 67-letnią Izabelę M. winną i skazał ją na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. Kobieta będzie musiała również zapłacić tysiąc złotych na rzecz prezesa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz ma zakaz kontaktowania się z nim i zbliżania na odległość mniejszą niż 50 metrów.
Sprawa dotyczy wpisu opublikowanego w mediach społecznościowych, w którym kobieta napisała: "giń człeku i to jak najszybciej". Komentarz pojawił się na ogólnodostępnym profilu Jerzego Owsiaka, obserwowanym przez ponad milion osób. Jak podkreślił sędzia Marcin Czarciński, nie można uznać, że był to wpis o nieznacznym znaczeniu. Zdaniem sądu doszło do publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni, a oskarżona miała pełną świadomość konsekwencji swoich słów.
Wyrok nie jest prawomocny. Pełnomocniczka Izabeli M., Magdalena Majkowska z Ordo Iuris, zapowiedziała apelację.
- Dochodzimy do granic absurdu. To tak, jakby uznać, że powiedzenie "niech cię piorun trzaśnie" jest groźbą karalną
- skomentowała po ogłoszeniu decyzji sądu.
Do sprawy wrócono po raz pierwszy w styczniu ubiegłego roku, gdy prokuratura postawiła kobiecie zarzuty kierowania gróźb karalnych. Izabela M. tłumaczyła wówczas, że nie miała złych intencji i działała pod wpływem emocji. Nie przyznała się do winy i została objęta dozorem policyjnym.
Choć sprawa wciąż może zmienić swój finał w drugiej instancji, wyrok już teraz wywołuje silne emocje i ponownie rozpala debatę o granicach słowa w internecie.
Jurek Owsiak
KAPIF.pl
Jurek Owsiak
KAPIF.pl
Jurek Owsiak
KAPIF.pl
Jurek Owsiak
KAPIF.pl

