Roksana Węgiel zarabiała grosze przy wyprzedanych koncertach
miała być żyłą złota dla innych
Dziś Roksana Węgiel jest jedną z najlepiej zarabiających gwiazd młodego pokolenia. Za jeden koncert inkasuje nawet 60-70 tysięcy złotych, a jej występy przyciągają tłumy fanów. Mało kto jednak wie, że jeszcze kilka lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Jak sama przyznała, mimo ogromnej popularności... niemal nic nie zarabiała. Co więcej, do niektórych koncertów musiała dopłacać z własnej kieszeni.
W rozmowie z ESKA.pl wokalistka wróciła wspomnieniami do początków swojej kariery i nie ukrywała rozgoryczenia. Przyznała, że otaczały ją osoby, które wykorzystywały jej młody wiek i łatwowierność.
- Mnie bardzo dużo osób oszukiwało. Jestem zbyt naiwna i dla mnie te pieniądze nie miały wtedy żadnego znaczenia. Kiedyś z koncertów prawie nic nie zarabiałam, a wręcz dopłacałam. Nic z tego praktycznie nie miałam
- wyznała.
Jak dodała, nie chce żyć przeszłością ani rozdrapywać dawnych ran, ale dziś doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że inni zarabiali na jej ciężkiej pracy.
- Wiem, że ludzie mnie skrupulatnie oszukiwali. Były lata, kiedy zarabiał każdy dookoła mnie, tylko nie ja
- podkreśliła.
Obecnie Roxie nie może narzekać. Gwiazda świadomie korzysta ze swojej pozycji na rynku i inwestuje w jakość koncertów. Jak tłumaczy, wysokie stawki nie trafiają wyłącznie do jej kieszeni. Musi opłacić muzyków, ekipę techniczną i zadbać o to, by każdy występ był dopracowany w najdrobniejszych szczegółach.
Najważniejsze jest jednak to, że dziś otacza się ludźmi, którym ufa. Wśród nich jest także jej mąż, Kevin Mglej.
- Teraz mam takich ludzi, którzy chcą dla mnie dobrze. Nie mogę powiedzieć, że nie zarabiam, bo zarabiam i jestem naprawdę szczęśliwa
- przyznała.
Roksana Węgiel
KAPIF.pl
Roksana Węgiel
KAPIF.pl
Roksana Węgiel
KAPIF.pl
Roksana Węgiel
KAPIF.pl
Roksana Węgiel
KAPIF.pl
Roksana Węgiel z mężem
KAPIF.pl
Roksana Węgiel
KAPIF.pl


