Agata Kulesza ostro o nowym pokoleniu aktorów
„Dostaję szału na planie”
Agata Kulesza była gościem podcastu Bliskoznaczni, gdzie w rozmowie z Katarzyną Nosowską i Mikołajem Krajewskim bez ogródek oceniła młode pokolenie aktorów. Jej słowa są gorzkie i nie pozostawiają złudzeń. Zdaniem Kuleszy, wielu młodych artystów zwyczajnie nie jest dziś w stanie stworzyć wielkiej, zapadającej w pamięć roli.
– Uważam, że nie są w stanie zrobić wielkiej roli, jeżeli na planie siedzą w telefonie
– stwierdziła wprost. Aktorka przyznała, że być może to jej „schiza”, ale ma coraz gorsze przeczucia, obserwując podejście młodszych kolegów po fachu do zawodu. Jej zdaniem problemem jest brak skupienia i ciągłe rozproszenie.
– Kończą scenę i od razu sprawdzają coś w telefonie albo odkładają go tuż przed ujęciem
– mówiła.
Kulesza podkreśliła, że sama nie potrafi funkcjonować w takim trybie.
– Może wy macie inne mózgi, może potraficie to rozszczepić. Ja nie umiem
– przyznała. Dodała też, że na planie często potrzeba kilku dubli, zanim młody aktor „wejdzie w pracę”, bo wcześniej ktoś musi mu… zabrać telefon.
Choć zaznaczyła, że nie wszyscy młodzi aktorzy zachowują się w ten sposób, to – jak mówi – zjawisko jest powszechne.
– Dostaję szału. Jestem w stanie przerwać ujęcie, jeśli widzę kogoś z ekipy gadającego przez telefon na moim eyelinie. To psuje mi całą zabawę
– podsumowała.
Słowa Kuleszy trudno zlekceważyć. Aktorka jest obecna w zawodzie od 1992 roku i ma na koncie najważniejsze nagrody filmowe, w tym Polskie Nagrody Filmowe, wyróżnienia w Gdyni oraz międzynarodowe laury za role w Róży i oscarowej Idzie. Jej głos to nie atak, lecz ostrzeżenie.
Czy młode pokolenie weźmie sobie te uwagi do serca?
Agata Kulesza
KAPIF.pl
Agata Kulesza
KAPIF.pl
Agata Kulesza
KAPIF.pl
Agata Kulesza w roli Marii Stuart
KAPIF.pl
Agata Kulesza
KAPIF.pl
Agata Kulesza
KAPIF.pl

