Anna Korcz bez złudzeń o aktorach w Polsce: „Gra garstka, reszta czeka w kolejce”
emerytury i nierówności
Anna Korcz od dekad funkcjonuje w polskim środowisku aktorskim i - jak podkreśla - nie ma już żadnych złudzeń co do realiów tego zawodu. W najnowszym wywiadzie dla Plejady aktorka znana z serialu "Na Wspólnej" poruszyła temat emerytur artystów, ale przy okazji odsłoniła kulisy branży, o których rzadko mówi się głośno. Padły gorzkie słowa o nierównościach i czekaniu "w kolejce".
Korcz nie kryje, że od początku kariery myślała o finansowej przyszłości. Doskonale wiedziała, że w aktorstwie nie ma etatu gwarantującego spokojną starość.
- "Od lat sama się ubezpieczam i moja niewielka emeryturka się odkłada"
- przyznała. Aktorka prowadzi również własną działalność gospodarczą i regularnie opłaca składki. Jak zaznacza, brak lat pracy oznacza brak świadczeń, dlatego nie do końca rozumie pretensje części środowiska.
- "To wiadomo od zawsze, więc nie bardzo rozumiem roszczeń"
- podsumowała bez ogródek.
W dalszej części rozmowy Korcz rozprawiła się z mitem luksusowego życia aktorów. Jej zdaniem tylko nieliczni mogą mówić o finansowym komforcie, a obraz znany z mediów jest często daleki od prawdy.
- "Jest garstka aktorów, którym żyje się bardzo dobrze. Reszta... no cóż"
- zauważyła, dodając, że "trawa u sąsiada wydaje się bardziej zielona tylko dlatego, że nie jest nasza".
Najmocniejsze słowa padły jednak, gdy aktorka opisała rynek pracy. Tysiące absolwentów szkół aktorskich i niewielka liczba ról.
- "Gra garstka. Nie wiem, czy to 20, czy 120 nazwisk. Reszta czeka w kolejce"
- stwierdziła wprost.
Jej wypowiedź brzmi jak zimny prysznic, ale też jak przestroga dla młodych marzących o scenie: talent to jedno, a stabilność - zupełnie inna historia.
Anna Korcz
KAPIF.pl
Anna Korcz
KAPIF.pl
Anna Korcz
KAPIF.pl
Anna Korcz
KAPIF.pl
Anna Korcz
KAPIF.pl
Anna Korcz
KAPIF.pl

