Nowa rola Zofii Zborowskiej
Wiktor Zborowski komentuje jej rolę w TVN
To dla niej coś więcej niż kolejna rola. Zofia Zborowska-Wrona dołączyła do obsady nowego serialu kryminalnego Młode gliny i nie ukrywa, że to spełnienie zawodowego marzenia. W rozmowie w studiu Dzień Dobry TVN opowiedziała o kulisach pracy, macierzyństwie i... telefonach od taty.
Nowa produkcja TVN opowiada o młodych policjantach stawiających pierwsze kroki w służbie. Zborowska-Wrona wciela się w jedną z funkcjonariuszek.
- Marzyłam, żeby być w tej stacji. Pojechałam na zdjęcia próbne, poszły świetnie i potem działaliśmy przez kilka miesięcy. To była super przygoda
- przyznała z entuzjazmem.
Radość z roli to jedno, ale codzienność okazała się prawdziwym wyzwaniem. Aktorka wróciła na plan, gdy jej córka Jaśmina miała około roku. Zdjęcia trwały od rana do wieczora, a ona robiła wszystko, by zdążyć na wieczorne usypianie córek.
- Jak kończyłam o 19, to gaz do dechy i najpierw lulanie Jaśminki, potem Nadii. Czasem się nie wyrabiałam, ale Andrzej i niania dawali radę
- opowiadała. Jak podkreśla, wsparcie męża pozwoliło jej pogodzić pracę z macierzyństwem bez wyrzutów sumienia.
W jej przypadku presja jest podwójna - pochodzi z aktorskiej rodziny. Jej tata, Wiktor Zborowski, bacznie śledzi każdy odcinek.
- Tata dzwoni, komentuje, daje uwagi. Dziękuję mu za nie, choć są krytyczne. Potrafi też posłodzić, ale zawsze powie coś konkretnego
- zdradziła z uśmiechem.
Choć nazwisko zobowiązuje, Zborowska-Wrona udowadnia, że idzie własną drogą. "Młode gliny" mogą okazać się dla niej przełomem - nie tylko zawodowym, ale i osobistym.
Zofia Zborowska
KAPIF.pl
Zofia Zborowska
KAPIF.pl
Zofia Zborowska
KAPIF.pl
Zofia Zborowska
KAPIF.pl
Zofia Zborowska z tatą
KAPIF.pl
Zofia Zborowska z rodzicami, mężem i siostrą
KAPIF.pl
Zofia Zborowska
KAPIF.pl

