DUŻA SCENA

Świat show-biznesu na wyciągnięcie ręki – plotki, zdjęcia i ekskluzywne relacje

Wojciech Szczęsny zdobył się na bolesne wyznanie

„Obiecałem sobie, że mój syn tego nie przeżyje”

Obraz Obraz  

Wojciech Szczęsny rzadko mówi o swoim życiu prywatnym, ale tym razem zrobił wyjątek. W podcaście „W stylu Krychowiaka” w RMF FM bramkarz otworzył się jak nigdy wcześniej. Opowiedział nie tylko o kulisach piłkarskiej kariery, lecz także o trudnym dzieciństwie, relacjach z ojcem i bólu, który wpłynął na jego najważniejsze życiowe decyzje.

Już na początku rozmowy padły słowa, które mocno poruszyły kibiców.

– Myślę, że nie skończyłbym kariery tak wcześnie, gdyby nie ten ból. To jest płacz z bólu

– wyznał.

Szczęsny wrócił pamięcią do czasów, gdy jako ośmiolatek zaczynał przygodę z piłką. Początkowo występował w ataku, ale po meczu, w którym jako jedyny nie zdobył gola, zrozumiał, że jego miejsce jest między słupkami. Już pierwszy trening w roli bramkarza utwierdził go w tym przekonaniu.

Nie zabrakło także niezwykle osobistych wspomnień o ojcu, byłym bramkarzu Macieju Szczęsnym. Piłkarz przyznał, że przez lata towarzyszył mu strach i presja związana z nazwiskiem.

– Ja sobie obiecałem, że nigdy nie doprowadzę do tego, żeby mój syn się bał, bo tata przychodzi do domu

– powiedział.

Wspominał również, że dzieciństwo spędzał głównie pod opieką mamy i babć, a ojca częściej pamięta z krótkich wizyt niż z codziennego życia rodzinnego.

Dużym wyzwaniem okazał się także wyjazd do Londynu. Gdy jako 15-latek trafił do Arsenalu, przez dwa lata niemal codziennie chciał wracać do Polski. Jak podkreślił, nie wynikało to z braku wiary w siebie, lecz z samotności i ogromnej tęsknoty za bliskimi.

Bramkarz nie ukrywa jednak, że od początku wierzył w swój talent. Choć nie uważał się za najlepszego technicznie, był przekonany, że ma największy potencjał. Z czasem pewność siebie stała się jednym z jego największych atutów.

Szczęsny z ogromnym uznaniem mówił także o Arsène'ie Wengerze, którego nazwał człowiekiem, który otworzył mu drzwi do wielkiej kariery. Nie zapomniał również o swoim idolu, Gianluigim Buffonie, od którego czerpał inspirację przez wiele lat.

Dziś były reprezentant Polski podkreśla, że największą wartością w jego życiu jest rodzina. To właśnie odpowiedzialność za najbliższych daje mu poczucie sensu i sprawia, że chce być dla swojego syna zupełnie innym ojcem, niż sam miał okazję doświadczyć.

Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny

KAPIF.pl

(0)

 

Wojciech Szczęsny z synem
Wojciech Szczęsny z synem

KAPIF.pl

(0)

 



Grzegorz Krychowiak, Wojciech Szczęsny z żoną i synem
Grzegorz Krychowiak, Wojciech Szczęsny z żoną i synem

KAPIF.pl

(0)

 

Wojciech Szczęsny z żoną i synem
Wojciech Szczęsny z żoną i synem

KAPIF.pl

(0)

 

Jan Szczesny (brat) z partnerką, Maciej Szczesny (ojciec)
Jan Szczesny (brat) z partnerką, Maciej Szczesny (ojciec)

KAPIF.pl

(0)

 

Wojciech Szczęsny z żoną i synem
Wojciech Szczęsny z żoną i synem

(0)

 

Wojciech Szczęsny z synem, 2019 r.
Wojciech Szczęsny z synem, 2019 r.

KAPIF.pl

(0)

 

Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny

KAPiF.pl

(0)

 

Wojciech Szczęsny, Robert Lewandowski
Wojciech Szczęsny, Robert Lewandowski

KAPIF.pl

(0)

 

Galeria gości: