Gabriela Muskała ujawnia kulisy swojej kariery
odmówili jej podwyżki, bo była kobietą
Gabriela Muskała nie boi się mówić wprost o ciemniejszych stronach pracy aktorki. W szczerej rozmowie wróciła pamięcią zarówno do sytuacji, w której odmówiono jej podwyżki z powodu płci, jak i do trudnych doświadczeń związanych z odważnymi scenami. Niektóre wspomnienia do dziś wywołują w niej ogromne emocje.
Aktorka opowiedziała, że po dziesięciu latach pracy w teatrze postanowiła zawalczyć o wyższe wynagrodzenie. W tym czasie jej pozycja zawodowa znacząco się zmieniła - zdobywała nagrody i była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy teatru. Mimo to nadal zarabiała, jak sama wspomina, "studencką gażę".
Muskała wiedziała, ile otrzymuje jej kolega o podobnym statusie, dlatego poprosiła o identyczną stawkę. Odpowiedź dyrekcji kompletnie ją zaskoczyła.
- Gdy zwróciłam uwagę, że mój kolega zarabia dokładnie tyle, usłyszałam wprost: "Ale to jest mężczyzna"
- wspominała.
Dziś, jak podkreśla, takie podejście byłoby znacznie trudniejsze do zaakceptowania. Jej zdaniem czasy się zmieniły, a coraz częściej zdarza się nawet, że to kobiety otrzymują wyższe wynagrodzenia niż ich koledzy.
Muskała poruszyła także temat scen wymagających nagości. Przyznała, że potrzebuje czasu, by psychicznie przygotować się na takie wyzwania. Na jednym z planów najpierw poinformowano ją, że ma zagrać nagą scenę, później z pomysłu zrezygnowano. Gdy nadszedł dzień zdjęciowy, nagle usłyszała, że jednak będzie musiała się rozebrać.
- Nie byłam gotowa. Wtedy po raz pierwszy i jedyny w życiu wpadłam w prawdziwą panikę
- wyznała.
Sytuację udało się opanować dopiero po rozmowie i daniu aktorce chwili na oswojenie się z nową decyzją.
To nie było jednak jej pierwsze trudne doświadczenie. Jeszcze na czwartym roku studiów Muskała miała wystąpić nago w spektaklu reżyserowanym przez jednego z wykładowców. Aktorka nie widziała jednak sensu w takiej scenie i postanowiła postawić granicę.
- Widz w pierwszym rzędzie nie słucha wtedy treści sztuki. Patrzy na nagą aktorkę
- argumentowała.
Ostatecznie wywalczyła kompromis. Zdjęła część stroju, ale pozostała w koszulce i bieliźnie. Dla Muskały było to wystarczające, by zachować zamysł sceny, nie rezygnując jednocześnie z własnych granic.
Gabriela Muskała
KAPIF.pl
Gabriela Muskała
KAPIF.pl
Gabriela Muskała
KAPIF.pl
Gabriela Muskała
KAPIF.pl
Gabriela Muskała
KAPIF.pl
Zbigniew Zamachowski, Gabriela Muskała, spektakl "Oszuści"
KAPIF.pl
Gabriela Muskała
KAPIF.pl


