DUŻA SCENA

Świat show-biznesu na wyciągnięcie ręki – plotki, zdjęcia i ekskluzywne relacje

Zarzut dla Doroty R., 198 czynów byłego męża

miliony na stole, nagrania w telefonie

Obraz Obraz  

Dorota R. znalazła się w centrum poważnej sprawy dotyczącej majątku i zaspokojenia wierzycieli. Prokuratura postawiła jej jeden zarzut dotyczący pomocnictwa w udaremnieniu zaspokojenia wierzycieli na kwotę przekraczającą 12,2 mln zł. Piosenkarka nie przyznaje się do winy i przedstawia własną wersję wydarzeń. W sprawie pojawiają się luksusowe podróże, maltańska spółka, milionowe transakcje i nagrania rozmów z jej byłym mężem.

Główną postacią postępowania jest Emil S., były mąż Doroty R. Mężczyzna ma odpowiadać przed sądem za aż 198 czynów. Prokuratura zarzuca mu m.in. oszustwa, przywłaszczenie pieniędzy inwestorów oraz działania zmierzające do udaremnienia zaspokojenia wierzycieli. Dorota R. ma natomiast jeden zarzut, za który grozić może kara do pięciu lat więzienia.

Piosenkarka nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Złożyła wyjaśnienia, a następnie miała odmówić odpowiedzi na dalsze pytania śledczych. Jednym z elementów sprawy jest maltańska spółka Ent One Studios Ltd., założona w 2019 r., której członkami zarządu zostali Emil S. i Dorota R.

W materiale dotyczącym sprawy pojawia się także temat pieniędzy oraz zakupu nieruchomości, w których działały sklepy popularnej sieci franczyzowej. Szczególne emocje wzbudziły jednak nagrania rozmów byłych małżonków. Według medialnych ustaleń znajdowały się one w telefonie piosenkarki.

W jednej z rozmów Emil S. miał mówić o zakupie sklepów, przepływie pieniędzy i konieczności przelania 3 mln zł. Padały również słowa o "słupie", księgowej i "łańcuchu ludzi". W innym fragmencie miał powiedzieć do Doroty R.: "Mała, chciałem ci dać Żabkę. Sprzedam tę małą Żabkę i oddam ci te 1,5 miliona i będę z tobą kwita".

Piosenkarka tłumaczy, że słowa te zostały wyrwane z szerszego kontekstu. Jak przekonuje, sklepy miały być kupowane przez jej byłego męża za jego prywatne pieniądze. Twierdzi również, że zachowywała nagrania rozmów jako formę zabezpieczenia, ponieważ obawiała się, że w przyszłości ktoś może przypisać jej działania, z którymi - jak podkreśla - nie miała nic wspólnego.

W sprawie pojawia się także temat lotów Doroty R. na koncerty. Według ustaleń medialnych Emil S. miał opłacać firmową kartą czartery samolotów i helikopterów.

Dorota R. konsekwentnie podkreśla, że jest niewinna i powołuje się na zasadę domniemania niewinności.

- Gdyby prokuratura miała chociaż jeden dowód, że te pieniądze są inwestorów i ja brałam w tym udział (...), to nie dostałabym tylko jednego zarzutu

- przekonywała.

Sprawa trafiła do sądu. Na tym etapie zarzuty wobec Doroty R. są stanowiskiem prokuratury i nie oznaczają prawomocnego stwierdzenia jej winy. Piosenkarka nie przyznaje się do zarzutu i zapowiada obronę swojej wersji wydarzeń.

Dorota R., Emil S.
Dorota R., Emil S.

KAPIF.pl

(0)

 

Dorota R.
Dorota R.

KAPIF.pl

(0)

 



Dorota R.
Dorota R.

KAPIF.pl

(0)

 

Dorota R.
Dorota R.

KAPIF.pl

(0)

 

Dorota R.
Dorota R.

KAPIF.pl

(0)

 

Dorota R.
Dorota R.

KAPIF.pl

(0)

 

Dorota R.
Dorota R.

KAPIF.pl

(0)

 

Galeria gości: