Cezary Pazura wraca do bolesnych wspomnień
głód, zmęczenie, samotność
Cezary Pazura dziś jest jedną z największych gwiazd polskiego kina i telewizji, ale jego droga na szczyt była wyjątkowo wyboista. W najnowszym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych aktor wrócił pamięcią do początków kariery i bez upiększeń opowiedział o biedzie, zmęczeniu i samotności, które przez długi czas były jego codziennością. Jak sam przyznaje, gdyby wiedział, co go czeka, być może nigdy nie zdecydowałby się na aktorstwo.
Tuż po ukończeniu szkoły aktorskiej Pazura żył między Łodzią a Warszawą, grając w teatrze i walcząc o przetrwanie. Zamiast artystycznego życia były prowizoryczne warunki i ciężka praca fizyczna. Spał owinięty w kotarę, mył się w łazience z prowizorycznym ogrzewaczem, a dzień zaczynał o 5:30 rano od rozładowywania wagonów z węglem. O 10 miał próby w teatrze, a wieczorami grał spektakle.
- Znałem tylko drogę do baru mlecznego i sklepu spożywczego. Jadłem śledzie, bo były najtańsze
- wspominał. Po przedstawieniach często wsiadał w nocny pociąg, by wrócić do Łodzi. Zdarzało się, że zasypiał i budził się w zupełnie innym mieście.
Najtrudniejszą rolą była jednak ta prywatna. W 1989 roku aktor został ojcem, a niedługo później samotnie wychowywał córkę Anastazję. Łączenie prób, spektakli i opieki nad dzieckiem wymagało ogromnych wyrzeczeń. Pazura przywoził córkę do teatru, zostawiał ją pod opieką pracownic bufetu i wracał na scenę.
- Gdy człowiek chce zrobić karierę, rzuca się z motyką na słońce. Gdybym wiedział, jaka to będzie gehenna, chyba bym sobie odpuścił
- przyznał szczerze.
Cezary Pazura 2002 r.
KAPIF.pl
Cezary Pazura z córka, Anastazją 2007r.
KAPIF.pl
Cezary Pazura
KAPIF.pl
Cezary Pazura
KAPIF.pl
Cezary Pazura
KAPIF.pl
Cezary Pazura
KAPIF.pl
Cezary Pazura
KAPIF.pl

