Joanna Jabłczyńska przeprasza Agnieszkę Żulewską
afera o Tosię nabiera tempa
Nikt nie przewidział, że kontynuacja "Nigdy w życiu!" wywoła aż takie emocje. Po tym, jak Joanna Jabłczyńska opowiedziała publicznie o swoim rozczarowaniu brakiem angażu, wokół filmu rozpętała się prawdziwa burza. Rykoszetem oberwała Agnieszka Żulewska, która wciela się w dorosłą Tosię. Teraz Jabłczyńska postanowiła wyjaśnić sytuację i przeprosić koleżankę po fachu.
Prace nad ekranizacją książki Katarzyny Grocholi "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" trwają, a na planie pojawiła się większość aktorów znanych z pierwszej części. Zabrakło jednak Joanny Jabłczyńskiej, która przez lata była kojarzona z postacią Tosi.
Aktorka nie ukrywała, że liczyła na powrót do kultowej roli. Jej wypowiedź szybko podchwycili internauci. W sieci pojawiły się głosy o bojkocie produkcji, a część fanów zaczęła krytykować wybór Agnieszki Żulewskiej. Sama aktorka nie wdawała się w dyskusję, ale ostatecznie zdecydowała się ograniczyć dostęp do swojego profilu na Instagramie.
Teraz Jabłczyńska postanowiła zabrać głos jeszcze raz. Tym razem wyraźnie zaznaczyła, że nie chciała atakować Żulewskiej, a publikując materiały wspierające ją samą, nie zdawała sobie sprawy, że nowa Tosia może stać się ofiarą.
Nie publikowałam tutaj nigdy nic przeciwko Agnieszce. Nigdy nie były takie moje intencje, ale przyznaję, że może bezrefleksyjnie udostępniałam niektóre publikacje tworzone przez was, przez osoby, które chciały mnie wesprzeć, a które mogły pośrednio uderzać właśnie w Agnieszkę
- powiedziała Asia.
Jabłczyńska podkreśliła, że choć osobiście nie zna Żulewskiej, bardzo ceni jej aktorski dorobek. Przyznała nawet, że gdyby o rolę zdecydował uczciwy casting, z przyjemnością uznałaby wyższość koleżanki.
Aktorka skierowała do niej również bezpośrednie przeprosiny. Jednocześnie zaznaczyła, że jej zdaniem odpowiedzialność za całą sytuację ponosi także produkcja, która nie poinformowała odpowiednio wcześnie o obsadzeniu Żulewskiej.
Agnieszko, proszę się nie poddawać, nigdy w życiu! Mam nadzieję, że to słowo "przepraszam" usłyszysz kiedyś również od produkcji, która - uważam - bardzo nie w porządku się zachowała, nie informując opinii publicznej tak po prostu, od razu, że otrzymałaś rolę Tosi, uzasadniając to w jakiś sposób. Bardzo jest mi przykro, że ja zostałam postawiona w takiej sytuacji i mogło się to obrócić przeciwko Tobie
- kontynuowała.
Na koniec Jabłczyńska zaapelowała do fanów o uszanowanie prywatności Żulewskiej i zapowiedziała większą ostrożność w publikowaniu treści związanych z aferą.
Będę uważać na to, co publikuję i was też proszę o uszanowanie Agnieszki, bo pewnie brała pod uwagę, że będzie musiała się mierzyć z porównaniami, ale myślę, że to nie o porównania chodzi. [...] Prosto z serducha Agnieszko - przepraszam i naprawdę bardzo mocno trzymam kciuki, szczególnie jeśli chodzi o strefę prywatną, bo wiem, jak to może być trudne
- przyznała Jabłczyńska.
Joanna Jabłczyńska
KAPIF.pl
Joanna Jabłczyńska
KAPIF.pl
Joanna Jabłczyńska
KAPIF.pl
Joanna Jabłczyńska
KAPIF.pl
Katarzyna Grochola
KAPIF.pl
Agnieszka Żulewska
KAPIF.pl
Agnieszka Żulewska
KAPIF.pl
Agnieszka Żulewska
KAPIF.pl
Agnieszka Żulewska
KAPIF.pl


