Koszmar Filipa Łobodzińskiego na Mokotowie
sąsiad groził wysadzeniem kamienicy
Filip Łobodziński w swojej autobiografii wraca do dramatycznych wydarzeń z życia prywatnego. Choć wielu widzów pamięta go z kultowych produkcji, takich jak Podróż za jeden uśmiech czy Stawiam na Tolka Banana, jego wspomnienia z końca lat 90. mają niewiele wspólnego z beztroską.
Dziennikarz opisał trudne doświadczenia związane z mieszkaniem przy ul. Nabielaka na warszawskim Mokotowie. Kamienica, w której zamieszkał, z czasem zyskała ponurą sławę - także za sprawą postaci takich jak Jolanta Brzeska czy Marek Mossakowski.
Największym problemem okazał się jednak agresywny sąsiad, który - jak relacjonuje Łobodziński - od początku wzbudzał niepokój mieszkańców. Mężczyzna miał nadużywać alkoholu, nie płacić czynszu i zachowywać się w sposób nieprzewidywalny. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli.
Z relacji dziennikarza wynika, że sąsiad dopuszczał się licznych aktów agresji - od niszczenia mienia, przez groźby, aż po nękanie domowników. Walenie w ściany, oblewanie drzwi nieznanymi substancjami czy przebijanie opon w samochodzie to tylko część incydentów. Szczególnie dotkliwie odczuła to jego córka, która zaczęła zmagać się ze stanami lękowymi.
Sprawa trafiła na policję i do prokuratury, jednak napięcie wciąż rosło. Punktem kulminacyjnym były groźby wysadzenia kamienicy, które postawiły na nogi służby. W końcu zapadła decyzja o eksmisji uciążliwego lokatora.
Choć wydawało się, że to koniec koszmaru, sprawa znalazła swój finał w sądzie. W 2004 roku mężczyzna został uznany winnym gróźb i zniszczenia mienia, otrzymując karę w zawieszeniu oraz grzywnę.
Dla Łobodzińskiego to doświadczenie pozostawiło trwały ślad. Jak przyznaje, mimo upływu lat wciąż wraca do tych wydarzeń z poczuciem niesprawiedliwości i goryczy.
Filip Łobodziński
KAPIF.pl
Filip Łobodziński
KAPIF.pl
Filip Łobodziński
KAPIF.pl
Filip Łobodziński
KAPIF.pl
Filip Łobodziński
KAPIF.pl

