Maja Ostaszewska o adopcji w rodzinach LGBT+
"Nie rozumiem, dlaczego to kogokolwiek przeraża"
Maja Ostaszewska po raz kolejny udowodniła, że nie boi się zabierać głosu w sprawach społecznych. Przy okazji premiery serialu "Proud" aktorka odniosła się do jednego z najbardziej dzielących tematów w Polsce - adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Jej stanowisko jest jednoznaczne.
Nowa produkcja, która zadebiutuje 12 czerwca, opowiada historię młodego geja, granego przez Ignacego Lissa. Po śmierci siostry bohater staje przed trudną decyzją - czy zaopiekować się osieroconą siostrzenicą. W serialu pojawia się także Maja Ostaszewska, wcielająca się w rolę sąsiadki głównego bohatera.
Podczas rozmowy z Plejadą aktorka została zapytana o kwestię adopcji przez pary jednopłciowe. Nie ukrywała, że nie rozumie, dlaczego temat ten wciąż budzi tak ogromne emocje.
- Zdecydowanie jestem za pełnią praw i nie rozumiem, dlaczego mojej rodzinie miałoby zagrażać to, że pary nieheteronormatywne mają również prawa do zawierania małżeństw czy adopcji dzieci
- podkreśliła.
Ostaszewska zwróciła uwagę, że bezpieczeństwo dzieci nie zależy od orientacji seksualnej ich opiekunów. Jej zdaniem prawdziwym problemem pozostaje przemoc, która może pojawić się w każdym domu.
- Nie budujmy sztucznych demonów. Krzywda może zdarzyć się zarówno w rodzinach heteroseksualnych, jak i nieheteronormatywnych. Powinniśmy doskonalić system reagowania na przemoc wobec dzieci
- zaznaczyła.
Aktorka ma nadzieję, że serial skłoni widzów do refleksji. Przyznała też, że w Polsce często krytykuje się filmy czy seriale, których przeciwnicy nawet nie obejrzeli.
- Jedną z ról sztuki jest zabieranie głosu i opowiadanie o rzeczywistości. Takie produkcje są potrzebne. Zanim ocenimy, warto je po prostu zobaczyć
- podsumowała.
Maja Ostaszewska
KAPIF.pl
Maja Ostaszewska
KAPIF.pl
Maja Ostaszewska
KAPIF.pl
Maja Ostaszewska
KAPIF.pl
Ostaszewska Maja
kapif
Ostaszewska Maja
KAPiF
Maja Ostaszewska
KAPIF.pl


