Monika Miller o walce z lękiem
„Sama zgłosiłam się do szpitala psychiatrycznego”
Monika Miller, wnuczka byłego premiera Leszka Millera, aktorka znana z serialu Gliniarze i uczestniczka programu Taniec z gwiazdami kojarzona jest z wyrazistym wizerunkiem i aktywnością w mediach społecznościowych. Teraz zdecydowała się na wyjątkowo osobiste wyznanie.
W podcaście "Uwolnij umysł" przyznała, że trzykrotnie trafiała do szpitala psychiatrycznego. Po raz pierwszy miała zaledwie 21 lat.
- Ja zainicjowałam pobyt w szpitalu, bo miałam tak duże problemy ze sobą, że męczyłam się strasznie. Miałam 21 lat i pierwszy raz zaczęłam mieć ataki lękowe. Nie wiedziałam, co się dzieje, czemu to się dzieje, jak się tego pozbyć i czy da się tego pozbyć
- wyznała szczerze.
Gwiazda podkreśla, że decyzja o hospitalizacji była trudna, ale konieczna. Ostatni raz przebywała w szpitalu w ubiegłym roku.
- To było pomocne i potrzebne, bez tego nie wiem, co mogłabym innego wymyślić. Taki pobyt nie jest przyjemny
- przyznała.
Miller nie ukrywa, że doświadczenia z oddziału zostawiły w niej ślad.
- Po pobycie w zeszłym roku muszę spać z lampką nocną
- dodała.
Jej wyznanie odbiło się szerokim echem w sieci. Wielu internautów dziękuje jej za odwagę i przełamywanie tabu wokół zdrowia psychicznego. Sama Monika pokazuje, że nawet osoby znane i pozornie silne mogą zmagać się z lękiem - i że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości, lecz odwagi.
Monika Miller z dziadkiem, Leszkiem Millerem
KAPIF.pl
Monika Miller z dziadkiem, Leszkiem Millerem
KAPIF.pl
Monika Miller z partnerem
KAPIF.pl
Monika Miller z partnerem
KAPIF.pl
Monika Miller
KAPIF.pl
Monika Miller
KAPIF.pl

