Teresa Lipowska o powrocie Simony do „M jak miłość”. Chłodna reakcja legendy serialu
Powrót, który nie wzruszył. Lipowska mówi wprost
Powrót Simony do "M jak miłość" miał być prawdziwą gratką dla fanów kultowego serialu TVP. W walentynkowym odcinku specjalnym na ekranie znów pojawiają się Simona i Stefan, czyli bohaterowie grani przez Agnieszka Fitkau-Perepeczko i Steffen Möller. Widzowie są zachwyceni, ale reakcja serialowej Barbary Mostowiak okazała się... wyjątkowo chłodna.
Teresa Lipowska, która od lat wciela się w ikonę Grabiny, w rozmowie z "Super Expressem" nie kryła dystansu wobec decyzji scenarzystów.
- "Mnie to specjalnie nie ekscytuje. Wróciła na jeden odcinek, nie wiem, czy powinna na więcej"
- przyznała szczerze. Aktorka podkreśliła też, że to twórcy decydują o fabule, a aktorzy nie mają na to realnego wpływu.
Jeszcze mocniej zabrzmiały jej słowa o relacjach prywatnych.
- "My na pewno nie jesteśmy prywatnie przyjaciółkami"
- powiedziała wprost, ucinając spekulacje o bliskiej relacji z Fitkau-Perepeczko poza planem serialu.
Lipowska zaznaczyła, że dla niej najważniejsza pozostaje Grabina i Mostowiacy, a nie powroty dawnych postaci.
- "To dla mnie ważne. A nie, kto wraca albo kogo nie ma"
- dodała. Według niej gościnny występ Simony to jedynie epizod bez większego znaczenia dla historii serialu.
- "Będzie jeden fajny odcinek specjalny i tyle"
- podsumowała bez sentymentów.
Choć widzowie cieszą się z powrotu dawnej bohaterki, słowa Teresy Lipowskiej pokazują, że nie wszyscy na planie podzielają ten entuzjazm.
Agnieszka Perepeczko, Teresa Lipowska
KAPIF.pl
Agnieszka Perepeczko, Teresa Lipowska
KAPIF.pl
Teresa Lipowska, Agnieszka Perepeczko
KAPIF.pl
Teresa Lipowska
KAPIF.pl
Teresa Lipowska
KAPIF.pl
Agnieszka Perepeczko
KAPIF.pl
Agnieszka Perepeczko
KAPIF.pl
Agnieszka Perepeczko
KAPIF.pl
Teresa Lipowska
KAPIF.pl

