Viki Gabor wybiera własną drogę
szkoła? niekoniecznie
O Viki Gabor znów jest głośno. Najpierw romskie zaślubiny z Giovannim, wnukiem Bogdana Trojanka, potem wielki występ sylwestrowy, który odbył się wczoraj i przyciągnął przed telewizory tysiące widzów. Teraz młoda gwiazda ponownie rozpala emocje - tym razem swoimi szczerymi wypowiedziami o edukacji i maturze.
Choć ceremonia zaślubin miała charakter wyłącznie tradycyjny i związany z kulturą romską, Viki potwierdziła jedynie zaręczyny. O formalnym ślubie cywilnym para ma myśleć dopiero po zakończeniu edukacji artystki. A ta wygląda bardzo nietypowo.
18-letnia piosenkarka od ponad dwóch lat uczy się zdalnie w liceum i realizuje indywidualny tok nauczania. Ukończyła Szkołę Podstawową nr 37 w Krakowie, a obecnie rozważa zdawanie matury w szkole anglojęzycznej, być może nawet w Wielkiej Brytanii. Jak przyznała w rozmowie z eska.pl, polski system nauczania języka angielskiego zupełnie do niej nie przemawia.
- To nie jest angielski, którym mówi się na co dzień. Są tam dziwne słówka, których nikt nie używa. Ten język powinien być bardziej normalny
- stwierdziła bez ogródek.
Jeszcze więcej emocji wzbudziły jej słowa o maturze. Viki nie kryje, że nie traktuje jej jak życiowego przełomu.
- Powiedzmy szczerze: matura mi nic nie da. Ludzie żyją bez matury. Nie ogarniam, po co się tym tak stresować
- mówiła.
Na razie nie planuje studiów, skupiając się na karierze muzycznej, która właśnie nabrała rozpędu. Wczorajszy sylwester tylko to potwierdził. Jedno jest pewne - Viki Gabor idzie własną drogą i nie zamierza nikomu się tłumaczyć.
Viki Gabor
KAPIF.pl
Viki Gabor
KAPIF.pl
Viki Gabor
KAPIF.pl
Viki Gabor
KAPIF.pl
Viki Gabor
KAPIF.pl
Viki Gabor
KAPIF.pl

